Zaznacz stronę

Skutkiem afery z Volkswagenem w roli głównej, było powołanie do życia nowych regulacji odnośnie przeprowadzania testów ilości spalania paliwa i rzeczywistej emisji substancji szkodliwych do atmosfery. Zakończyła się era laboratyjnego sprawdzania i już za kilka dni, 1 września wchodzi w życie tzw. WLTP i RDE. Każdy sprzedawany w Europie model samochodu musi być przetestowany zgodnie z nowymi standardami. I w tym punkcie zaczynają się problemy które ostatnio obserwujemy.

Nie dość, że część samochodów może nie spełniać nowych wytycznych emisji, to na dodatek nie ma tego nawet jak sprawdzić. Wszyscy producenci rzucili się w ostatnim okresie do testowania swoich aut i uzyskiwania wymaganych pozwoleń. Testów nie dawało się rozpocząć wcześniej, bo nie było opracowanej szczegółowej procedury ich przeprowadzania. A testowaniem zajmuje się tylko jeden instytut w Niemczech.

Niektóre firmy samochodowe oferują w Europie ponad 20 modeli, każdy w wielu wersjach silnikowych, z różnym układem przeniesienia napędu, skrzynią biegów i oczywiście w wielu wariantach wyposażenia. I okazuje się, że trzeba przetestować np. 400 różnych konfiguracji tylko jednego modelu. Nowe wytyczne wymagają sprawdzenia każdego wariantu. Klimatyzacja jest automatyczna a nie ręczna? Trzeba sprawdzić oba warianty dla każdego silnika, skrzyni biegów itp…

Dlatego koncerny już wycofują modele które źle się sprzedawały, modele które na pewno nowych testów by nie przeszły a także te które i tak z czasem miały zniknąć. Portfolio chudnie praktycznie u każdego dilera. Pojawiają się promocje i duże rabaty. To ostatni moment na kupienie auta ze „starymi” silnikami. Od 1 września wszystkie będą wymienione na te spełniające wymogi, często dużo słabsze.

Ze stajni Peugeota na pewno zniknie 308 GTI. Peugeot jednak uspakaja i obiecuje, że nie na długo. Już trwają pracę nad dodaniem do układu wydechowego pojazdu odpowiednich filtrów. Prawdopodobnie zmianom ulegnie także oprogramowanie silnika i skrzyni biegów. Peugeot obiecuje jednak, że 308 GTi powróci z 270 KM pod maską i w tym aspekcie nie będzie zmian.