Wymiana klocków hamulcowych
Klocki wymieniamy parami na osi, razem z czyszczeniem prowadnic i kontrolą tłoczka zacisku.
Po czym poznać, że czas na wymianę
Najprostszy sygnał daje wskaźnik zużycia. W jednej odmianie jest to blaszka, która przy zbyt cienkiej okładzinie dotyka tarczy i wydaje przeciągły pisk przy zwalnianiu. W drugiej jest to czujnik elektryczny wtopiony w okładzinę, który po przetarciu zapala kontrolkę na tablicy.
Bez tych wskaźników zostaje pomiar grubości okładziny przez otwór w zacisku albo po zdjęciu koła. Objawem zaawansowanego zużycia jest wydłużona droga hamowania i metaliczny zgrzyt, który oznacza, że materiał cierny zszedł do płytki nośnej i rysuje tarczę.
Co obejmuje wymiana w naszym warsztacie
Wyjmujemy klocki, czyścimy gniazdo zacisku i sprawdzamy ruch prowadnic. Zapieczona prowadnica wyciera klocek po jednej stronie, więc ją czyścimy i smarujemy smarem odpornym na temperaturę, a zniszczoną osłonę wymieniamy. Sprawdzamy też, czy tłoczek cofa się równo i czy jego gumowa osłona nie jest przerwana.
Mierzymy grubość tarczy i oceniamy jej powierzchnię. Klocek na tarczy z wyraźnym progiem przylega tylko częścią powierzchni. Zakładamy komplet blaszek przeciwpiskowych i dokręcamy zacisk na moment. Po montażu dociskamy pedał, zanim auto ruszy, żeby tłoczki wróciły na miejsce.
Dlaczego nie zwlekać
Klocek starty do metalu rysuje tarczę i podnosi koszt naprawy o komplet tarcz. Jednocześnie spada skuteczność hamowania, bo płytka nośna ma inne właściwości cierne niż materiał okładziny.
Przy starych klockach rośnie temperatura pracy zacisku, co przyspiesza starzenie płynu hamulcowego i niszczy osłonę tłoczka.
Po czym poznać
- przeciągły pisk przy zwalnianiu
- kontrolka zużycia okładzin na tablicy
- metaliczny zgrzyt przy hamowaniu
- wydłużona droga hamowania
- gruby pył hamulcowy na jednej feldze
58 727 39 39Zamknij
Wymiana tarcz hamulcowych
Tarcze mierzymy suwmiarką mikrometryczną i czujnikiem zegarowym. O wymianie decyduje grubość i bicie, nie sam wygląd powierzchni.
Po czym poznać, że czas na wymianę
Tarcza zużywa się na grubość. Producent podaje wymiar nominalny i wymiar minimalny, zwykle wybity na obrzeżu piasty tarczy. Po zejściu poniżej tego wymiaru tarcza gorzej odbiera ciepło i łatwiej pęka od naprężeń cieplnych.
Drugą wielkością jest bicie osiowe, czyli odchylenie powierzchni od płaszczyzny przy obrocie. Objawia się pulsowaniem pedału i drganiem kierownicy przy zwalnianiu z wyższej prędkości. Trzecim powodem wymiany są pęknięcia cieplne w postaci siatki drobnych rys oraz odkształcenie po przegrzaniu.
Co obejmuje wymiana w naszym warsztacie
Zdejmujemy tarczę i czyścimy powierzchnię przylgni na piaście do gołego metalu. Rdza pod tarczą na grubość dziesiątych części milimetra wystarczy, żeby nowa tarcza biła. Sprawdzamy też bicie samej piasty, bo nowa tarcza tego nie naprawi.
Nowe tarcze odtłuszczamy z powłoki transportowej i mierzymy bicie po dokręceniu na moment. Tarcze wymieniamy parami na osi, razem z okładzinami. Po montażu wykonujemy jazdę próbną z serią hamowań, żeby materiał cierny przeniósł się równomiernie na powierzchnię.
Dlaczego nie zwlekać
Tarcza poniżej wymiaru minimalnego gorzej znosi długie hamowanie ze zjazdu. Przegrzanie kończy się spadkiem skuteczności i odkształceniem, a w skrajnym przypadku pęknięciem promieniowym.
Bijąca tarcza cofa tłoczek przy każdym obrocie. Pedał ma wtedy większy skok, a pompa hamulcowa pracuje w szerszym zakresie niż powinna.
Po czym poznać
- pulsowanie pedału przy zwalnianiu
- drganie kierownicy przy hamowaniu z prędkości
- wyraźny próg na krawędzi tarczy
- siatka drobnych pęknięć na powierzchni
- rdza na powierzchni roboczej, która nie schodzi po jeździe
58 727 39 39Zamknij